Gżegżółka, czyli kilka słów o wyjątkach

Ortografia każdego języka to skomplikowana sprawa dla wielu, a ortografia języka polska jest dosyć wyjątkowa, jeżeli wierzyć gdzieś tam kiedyś zasłyszanym słowom, że polski posiada wiele zasad, ale jeszcze więcej wyjątków od tych samych właśnie zasad.

Pamiętam, że kiedyś moim ulubionym zajęciem było wynajdywanie w słowniku wyrazów, których pisownia jest przeciwna głównym zasadom polskiej ortografii.

Najbardziej przyciągające uwagę w słowniku ortograficznym to dwa ostatnie zaczynające się na literę g, po której następuje literka ż, tak bardzo tutaj niepasująca. Czyli tytułowa gżegżółka, a następnie gżenie się.

Ale nie tylko te dwa słowa należały do moich ulubionych, było ich dużo więcej, a wśród nich na przykład dwa wyjątki od pisowni rz po p, czyli pszczoła i pszenica.